niedziela, 26 sierpnia 2012

Jarmark produktów tradycyjnych

Jak juz kiedyś pisałam (klik klik), lubię skanseny, a ten chorzowski jest prawdziwą wsią w sercu ogromnej śląskiej aglomeracji. Miejsce zaczarowane :-)) A ponieważ dziś odbywał się tam Jarmark Produktów Tradycyjnych, udało mi się namówić męza do kolejnej wizyty ;-) Jak się domyślacie, nie pała on az taką miłością do starych chat, w których na dodatek był juz kilka razy, ale czego się nie robi dla kochanej zony ;-))) 
Stanowisk nie było wiele, ale kto chciał, mógł z powodzeniem zaopatrzyć się w pyszne chleby, miody i sery. A nawet w tradycyjną colę oraz naczynia firmy T. - echhh. Na szczęście, tego było najmniej ;-)






39 komentarzy:

  1. No masz, moje klimaty:)
    Skansen świetny, eh...kolejny mój post będzie nieco w tym kimacie również...chyba weekend poprowadził nas podobnymi ścieżkami...:)
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Meg, super, czekam z niecierpliwością! :-))) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie sfotografowane, i chyba Mąż nie narzekał? - super miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatecznie nie narzekał ;-))) zwłaszcza, ze chleb na zakwasie z domowym smalcem i ogórkami był naprawdę pyszny ;-)))

      Usuń
  4. Dobry mąż nie jest zły:)) Fajne klimaty, ja też to lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka, prawda? ;-)) Dobry egzemplarz mi się trafił ;-))

      Usuń
  5. Ciekawy dom i pewnie w nim jest ciepło zimą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna, właściwie to nie mam pojęcia, jak tam jest z ciepłem zimą, hmmm - trzeba koniecznie sprawdzić! ;-))

      Usuń
  6. Skanseny to też moje ulubione miejsca do wypoczynku. Szczególnie w niedziele, można spacerować godzinami. Ciekawe klimaty i kolaże. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) A w skansenach, oj tak, mozna wypocząć, bo zwiedzających na ogół niewielu, a bliskość tych starych chat, dawnego sprzętu, kwiatow - sprzyja refleksji :-)

      Usuń
  7. Świetne zdjęcia :). Widzę mój ulubiony różowy groszek pachnący. Jako dziecko nie lubiłam skansenów ( bo kto by lubił, kiedy każą jechać i oglądać a na własnym podwórku tyle się dzieje ), teraz na nowo je odkrywam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna, a wiesz, ja kiedyś chyba tez nie przepadałam... chociaz zawsze lubiłam zapach zakonserwowanego drewna ;-) Teraz, jak tylko mam okazję, zawsze lecę do skansenu :-) Dziękuję za miłe słowa :-))))

      Usuń
  8. Super miejsce:-) ale fajnie, że jeszcze coś takiego istnieje!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, bardzo fajnie, ze istnieje! Choć pewnie niejeden deweloper dałby się posiekać za te tereny ;-)) Pozdrowienia!

      Usuń
  9. Ale klimatycznie, sielsko i wiejsko ! Te szydełkowe firany i obrus, malwy i pachnący groch ! Podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptacha, bardzo się cieszę! :-))) ja chyba najbardziej lubię te biureczka ustawione pod oknem; ten widok wywołuje we mnie jakies poruszenie, a w głowie tłoczą się sceny rodem z Orzeszkowej ;-)))

      Usuń
    2. tak, to zdjęcie też mi się bardzo podoba - to światło wpadające przez okno ;)

      Usuń
  10. Fajne ujęcia :) Sielanka :)
    Kilka tygodni temu odwiedziłam skansen, już mniejsza o to gdzie. Ogromnie spodobała mi się ceramika, więc ukradkiem podniosłam jedną z miseczek, żeby sprawdzić, kto jest producentem tych wspaniałości i okazało się, że Ikea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosia, zartujesz? Świat się kończy :-))))

      Usuń
  11. Aguś, cudowny klimat, przepiękne zdjęcia, ach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, naprawdę?? Dziękuję bardzo! :-))))))))))))))))

      Usuń
    2. oj, tak, a te lekko przeschnięte owoce, chlebki i owca, o jejku, moje serducho ;)

      Usuń
  12. Ja też bardzo lubię skanseny, to takie miejsca gdzie czas jakby stanął w miejscu. W chorzowskim jeszcze nie byłam...Piękne zdjęcia...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam bardzo serdecznie!
    Jestem oczarowana skansenem. Uwielbiam takie miejsca.
    Twoje zdjęcia ukazują piękno dawnej wsi.
    Och ! muszę się tam kiedyś wybrać.
    Serdecznie pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, witaj :-)) dawno Cię nie było :-) Dziękuję za przemiłe słowa :-) No i oczywiscie zapraszam do chorzowskiego skansenu (i nie tylko) :-)))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Espresso, tak, fajnie jest! skansen zyje (wbrew pozorom ;-)) i jest naprawdę zadbany :-) Dziękuję :-))

      Usuń
  15. takie kanki na mleko... oj namyłam sie ich i nanosiłam jak miałam z 15 lat... tranzakcja wymienna za pozwolenie na wieczorne wyjście :))) bardzo miło wspominam :)
    aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, w sumie cena niewygórowana :-))) Chyba, ze kanek było duzo za duzo ;-))))

      Usuń
  16. Uwielbiam takie klimatyczne miejsca. Ciekawa jestem co na to mój luby, ale chyba też bym go wyciągnęła. Dał się namówić na targ staroci, więc czemu nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madeleine, mój najpierw narzekał, a potem sam buszował w starej kuzni czy wędzarni ;-))) Tak, ze spokojnie! :-)))

      Usuń
  17. Śliczne, wszystko śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też lubię, w kilku już byłam, a czasem takie sceny widuje w zwykłych wioskach i domostwach, w których ciągle mieszkają jeszcze ludzie - taki żywy jeszcze skansen, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywy skansen, najlepszy! :-)
      Pozdrowienia:-)

      Usuń
  19. Uwielbiam takie miejsca, jakby czas zatrzymała się w soczewce.

    OdpowiedzUsuń
  20. witam czy sprzeda pani jedna kanke na mleko?jesli tak to prosze podac cene z wysylka na Polske,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, kanki nie są moją własnością, to wyposażenie skansenu :-) ja tylko robiłam tam zdjęcia :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń