Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielsko-Biała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielsko-Biała. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2013

trochę Bielska, trochę Cieszyna :-)








Progności TVNu znowu nie zawiedli i na majowy długi weekend można było spodziewać się odwrotności zapowiadanej pogody :-) Na południu miało być lato, tak więc ponury pierwszomajowy poranek wcale nas nie zaskoczył :-))) Mimo to postanowiliśmy, że pogoda nie będzie nami rządziła, a z Bielska do Cieszyna wygnały nas nie deszcze, a pohukiwania narodowców, zgromadzonych pod czujnym okiem policji na jednym z placów. W Cieszynie atmosfera była zdecydowanie bardziej przyjazna, na ulicach Polacy, Czesi, zmierzający na seanse filmowe w ramach Przeglądu KINO NA GRANICY.






Uwielbiam szyldy i stare drzwi :-)



Pod biało-czerwonymi parasolami jedliśmy obiad. Tutaj też powzięłam ostateczne postanowienie wożenia własnego prowiantu, co, jakby nie było, nie jest najlepszą rekomendacją dla owej restauracji ;-)



Na których zdjęciach jest polski Cieszyn, na których czeski, a gdzie Bielsko - Biała? Teraz pamiętam,  a za rok, dwa? Kto wie, może będę musiała dla przypomnienia pojechać jeszcze raz ;-)


niedziela, 8 stycznia 2012

Wsiąść do pociągu byle jakiego :-)

Czasami wystarczy zignorować szarugę za oknem, żeby dzień stał się piękniejszy, a zza chmur, w nagrodę, wyjrzało słońce :-) A ponieważ obiecaliśmy pewnemu Małemu Ludzikowi podroż pociągiem, mieliśmy dodatkową motywację, żeby ruszyć pupiszony ;-) Wybór padł na Bielsko-Białą. Pognaliśmy na stację, zadbaliśmy (wbrew piosence ;-)) o bilety i po 80 minutach znaleźliśmy się w zalanym słońcem mieście, z widokiem na góry :-) A o zmierzchu mogliśmy podziwiać piękne dekoracje świąteczne - miasto się postarało!





Blekota Mlekota - przyciąga i nazwa, i pastelowe kolory :-)) Miły rozgrzewający przystanek. Była pyszna herbatka, sernik i babeczka marcepanowa.  M. buszował w kąciku dla dzieci :-))















Niektórym nigdy nie jest zimno ;-)))