środa, 19 listopada 2014

fabryczka świątecznych ozdób

Nasza domowa fabryczka świątecznych ozdób ruszyła pełną parą! Masa z sody oczyszczonej, skrobi i wody, na którą przepis znalazłam w najnowszym magazynie GREEN CANOE, okazała się strzałem w dziesiątkę! Miękka, plastyczna, nie krusząca się, zdecydowanie przebiła masę solną.






20 komentarzy:

  1. A ja myslalam, ze to pierniczki :)
    fajnego masz pomocnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż też tak myślał, omal się nie nadział ;-))))
      Pomocnik fajny!
      pozdrowienia :-)

      Usuń
  2. Śliczne! Foremki chyba z IKEI ? Ja też będę robił i w domu i w szkole z dzieciakami. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, większość foremek z IKEI :-)
      pozdrowienia i dziękuję! :-)

      Usuń
  3. Agnieszko, przepiękne, fantastyczne...
    Wszystko rozumiem gdy się ma dwóch takich wspaniałych pomocników to wychodzą takie cacuszka.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam ze to ciasteczka:-) Bardzo fajne foremki:-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mąż też tak myślał ;-)))
      pozdrowienia!

      Usuń
  5. do dziś dnia wieszamy na choinkę ozdoby zrobione rodzinnie dobre kilka lat temu ... nie, to już dwanaście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, ja mam jeszcze kilka pierników ulepionych na naszą pierwszą choinkę... są paskudne, ale mam do nich duży sentyment ;-)))

      Usuń
  6. Czyli ozdoby na choinkę już tworzycie :) i super, bo do takich zawsze jest sentyment :).
    Wyszły piękne, teraz czekamy na efekt końcowy :)
    Miłego dnia!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne! Ja nigdzie nie mogę znaleźć takich dużych form do wycinania, np. w reniferka, albo taką fajną dużą choinkę...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, to jutro bierzemy się do roboty! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł :) Nie mogę znaleźć przepisu/proporcji na masę, mogę prosić o napisanie ile czego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, przepis wypróbowałam, dodałam na bloga i podlinkowałam Ciebie i Green Canoe. Jest świetny, przecz z masą solną!!! :)

      Usuń
    2. no pewnie - szklanka sody, pół szklanki mąki ziemniaczanej - wsypać do garnka, dolać 3/4 szklanki zimnej wody i podgrzewać na niewielkim ogniu, mieszając. Po niedługim czasie powinna zrobić się zwarta kula, którą należy wyciągnąć i ostudzić. Wałkować na ok. pół cm i wykrawać dowolne kształty. Figurki suszą się ok 2 dni, ale można przyspieszyć ten proces w piekarniku, na niskiej temperaturze. Miłej zabawy! ;-))

      Usuń
    3. Karolino, super, widziałam na blogu, że się udało ;-) My obecnie szalejemy z domową ciastoliną, może uda mi się jutro wrzucić przepis. Pozdrowienia!

      Usuń