Moja Babcia jesień lubiła najbardziej - przy otwartym oknie smażyła wtedy powidła, kilka dni, po troszku. Lubiła ich zapach, smak, lubiła nawet osy, które krążyły nad garnkiem. One też miały chwile jesiennych przyjemności ;-) Ja tez lubię jesień, zwłaszcza taką, jaką mamy teraz - słoneczną, pachnącą. Zanim jednak na dobre pogrążę sie w szarlotkach, grzybach, kasztanach, dyniach i wrzosach - trochę letnich wspomnień, "ku pamięci" ;-)
Mały sumik wylądował z powrotem w stawie ;-)
... gryka jak śnieg biała...
czasem słońce, czasem deszcz...
eko pomidorki, i nawet późna truskawka się trafiła!
ekologiczny ogródek mamy P. nie jest łatwy do uprawiania, oj, nie. Ale trafił na twardego przeciwnika! ;-)
Sonia ma cukrzycę i jest niewidoma, mimo to świetnie gra w piłkę!



































