piątek, 5 września 2014

lubię jesień, ale teraz jeszcze trochę lata ;-)

Moja Babcia jesień lubiła najbardziej - przy otwartym oknie smażyła wtedy powidła, kilka dni, po troszku. Lubiła ich zapach, smak, lubiła nawet osy, które krążyły nad garnkiem. One też miały chwile jesiennych przyjemności ;-) Ja tez lubię jesień, zwłaszcza taką, jaką mamy teraz - słoneczną, pachnącą. Zanim jednak na dobre pogrążę sie w szarlotkach, grzybach, kasztanach, dyniach i wrzosach - trochę letnich wspomnień, "ku pamięci" ;-)

Mały sumik wylądował z powrotem w stawie ;-)


... gryka jak śnieg biała...

czasem słońce, czasem deszcz...

krok w krok za ulubionym wujkiem!


eko pomidorki, i nawet późna truskawka się trafiła!




ekologiczny ogródek mamy P. nie jest łatwy do uprawiania, oj, nie. Ale trafił na twardego przeciwnika! ;-)
Sonia ma cukrzycę i jest niewidoma, mimo to świetnie gra w piłkę!





czwartek, 26 czerwca 2014

Migawki samochodowe

Czasami aż żal nie zatrzymać w kadrze... Pamięć jest taka ulotna. Ot, rozmazane, niedoskonałe, ale nie to jest przecież najważniejsze :) :)














środa, 25 czerwca 2014

Lanckorona, Lanckorona...

Wyjątkowe miejsce, w wyjątkowej scenerii. Magiczne.

Cafe Arka, cudowny, błogi czas tam spędzony, pyszne ciasta z dobrych składników, ruskie pierogi z farszem przyprawionym tak, jak lubię (pikantnie!), herbata w żeliwnych dzbankach, w wazonikach gałązki mięty i lawendy. Wybierając się tam, nie zapomnijcie gotówki, bo nie można płacić kartą, a w Lanckoronie nie ma bankomatu (najbliższy - w Kalwarii Zebrzydowskiej).













wtorek, 24 czerwca 2014

Industriada 2014



W tym roku postawiliśmy na Gliwice i odwiedziliśmy Radiostację i marinę (tak, tak, my na Śląsku też mamy swoją marinę, a co!). Niebo straszyło deszczem i piorunami, ale kto by się tym przejmował!




Trafiliśmy na 37 Rajd Pojazdów Zabytkowych. Nie wiem, co  bardziej przyciągało moją uwagę - błyszczące samochody czy ich barwni właściciele ;-)












Dzieciaki mogły wziąć udział m. in. w warsztatach naukowych (pokazy z dziedziny chemii, fizyki, mechaniki, lotnictwa, biomedycyny), cyrkowych (bańki, monocykle, szczudła), kulinarnych (robienie czekoladek, wypiekanie pizzy), grach itd., jednak...


... nasz fan klocków lego szybko odnalazł swoje przeznaczenie i tym sposobem wszystko inne przestało go interesować ;-))


Ostatnio nie rozstaję się z aparatem nawet w samochodzie. Oczywiście, jestem pasażerem, nie kierowcą ;-))) Czy nie ładnie wyglądają Gliwice, ze swoją Radiostacją, ot tak, z drogi?